Wszyscy wiemy, że wrocławski bokser zawodowy Mariusz Cendrowski jest świetnym zawodnikiem. Wśród amatorów uważany był za najlepszego polskiego pięściarza bez podziału na kategorie wagowe. To wielokrotny mistrz kraju. Na zawodowym ringu zdobył pas TWBA.

Ostatnio na gali Adamek-Gołota w Łodzi zremisował z faworyzowanym królem nokautu Jonakiem. Mimo, że niesłusznie dostał od sędziego ringowego ostrzeżenie. Ponadto przez kilka ostatnich rund walczył ze złamaną ręką. A i tak fachowcy twierdzą, że to Mariuszowi należało się zwycięstwo w tym pojedynku.
Dziś Cendrowski ujawnia swoją inną twarz. Chce od siebie dać coś innym. Chce wskazać tzw. trudnej młodzieży, że przez życie warto iść ścieżką uczciwości. I że sport może być w tym wielce pomocny. I dlatego właśnie w czwartek 10 grudnia spotkał się - wraz z przedstawicielami swego klubu bokserskiego Red Corner - z młodzieżą z Zakładu Poprawczego i Schroniska dla Nieletnich w Świdnicy ul. Sprzymierzeńców 1-2.
Bartek Czekański