Proces ws. korupcji wyborczej w Wałbrzychu, który miał się rozpocząć wczoraj w wałbrzyskim Sądzie Rejonowym został odroczony. Jeden z obrońców oskarżonych złożył wniosek o przeniesienie procesu do innego sądu - bo - jak stwierdził we wniosku - obawia się, że wałbrzyski sąd może być stronniczy w tej sprawie i chce uniknąć tego typu podejrzeń. Czy dojdzie do przeniesienia rozprawy, okaże się w najbliższych dniach.

Oskarżonych w tej sprawie jest 6 mieszkańców Wałbrzycha - wśród nich 4 osoby oskarżone o wręczanie łapówek w zamian za głosy w wyborach samorządowych, mężczyzna oskarżony o przyjęcie łapówki i były miejski radny PO oskarżony o kierowanie grupą. Grozi im do 5 lat więzienia. Zdaniem prokuratury za głosy w pierwszej turze wałbrzyskich wyborów w 2010 roku oskarżeni zapłacili w sumie 8 tys. złotych, a kwota wręczonych wyborcom łapówek podczas drugiej tury wyborów prezydenta miasta sięga 5 tys. złotych.