Dolnośląskie uzdrowiska mają w tym roku kontrakty niższe nawet o 25 procent. Co to oznacza w praktyce? A to, że o kilka tysięcy pacjentów mniej skorzysta w tym roku z bezpłatnej kuracji. Jeśli do tej pory ktoś czekał na miejsce dwa lata, to czas jego
oczekiwana moze wzrosnąć nawet o kilka miesięcy.

Jak podała Gazeta Wrocławska Narodowy Fundusz Zdrowia przeznaczył w tym roku aż o 140 mln zł mniej na skierowania dla pacjentów niż w roku ubiegłym, ale jak zauważa dziennik źle się dzieje także w samych uzdrowiskach.
W styczniu z powodu mniejszego kontraktu zamkniętych zostało kilka obiektów. Niższe kontrakty nie oznaczają jednak zwolnień pracowników uzdrowisk.