Tragicznie zakończyła się wyprawa dwóch taterników, ktorzy wybrali sie na wschodnią ścianę Wielkiej Turni w rejonie Czerwonych Wierchów. Obaj zginęli. Jeden z nich Michał M. pochodził z Jedliny Zdroju. Gdy taternicy nie wrócili na noc, własciciel pensjonatu, w którym byli zakwaterowani powiadomił ratowników o ich zaginięciu. Kilkugodzinna akcja poszukiwawcza prowadzona była w fatalnych warunkach atmosferycznych oraz przy drugim stopniu zagrożenia lawinowego.

Bardzo niebezpiecznie było w Kotlinie Kłodzkiej. Od piątku do późnego wieczora w sobotę pod Kłodzkiem stało kilkadziesiąt tirów, które nie mogły podjechać pod góre po ośnieżonych drogach. Nieprzejezdne były także drogi w okolicach Kudowy-Zdroju. W Wałbrzychu w weekend nawet główne drogi były zawalone śniegiem. Dzisiaj, jak mi powiedział dyżurny wałbrzyskiej policji, są przejezdne.