Koniec roku to czas kiedy rozbłyskują petardy i fajerwerki. Już od kilku dni na wałbrzyskich osiedlach słychać huki. To chyba taka próba przed godziną zero. Tymczasem każda petarda lub inny wyrób pirotechniczny sprowadzony np. z Chin powinien mieć atest.

Od kilku lat każdy hurtownik sprowadzający sztuczne ognie z tego właśnie kraju musi posiadać koncesję. A zanim odpalimy taką petardę - przeczytajmy ulotkę. Fajerwerków nie wolno odpalać z ręki, na balkonie czy z okna.
Pamiętajmy także, że alkohol spowalnia nasze reakcje, dlatego nie odpalajmy sztucznych ogni po tzw. spożyciu. Pod żadnym pozorem nie podchodźmy do petardy sprawdzić, co się dzieje, jeśli zgaśnie w niej lont. To może doprowadzić do tragedii.