Ulewne deszcze, które nieustannie padają nad Dolnym Śląskiem, przynoszą za sobą ogromne straty. Zerwane mosty, trakcje elektryczne, podtopione domy to tylko wstępny bilans strat.
W powiecie Świdnickim zalanych zostało ponad 130 domów. Szacunkowe straty jakie ujawnia kryzysowy sztab ratunkowy w Świdnicy to ok. 30 mln. zł.
Krytyczna sytuacja w Kotlinie Kłodzkiej nieco się ustabilizowała. Obecnie stany alarmowe są w dwóch miejscach, Żelaznie i Stroniu Śląskim. Fala kulminacyjna, która przeszła w nocy przez Lądek-Zdrój, Polanicę-Zdrój i Stronie Śląskie okoliczne miejscowości odcięła od świata.
Wiele domów i gospodarstw nadal nie ma prądu i wody pitnej. Nieustannie pracuje straż pożarna i wojsko wzmacniając wały przeciwpowodziowe a także usuwając pozrywane mosty, które utrudniają spływanie wody.
Jak podaje Instytut Meteorologi i Gospodarki Wodnej poprawy pogody na Dolnym Śląsku spodziewać możemy się dopiero w środę.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja portalu walbrzych.info nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. W komentarzach nie mogą znaleźć się treści zabronione przez prawo.