Przed Sądem Okręgowym w Białymstoku zostały przesłuchane pierwsze osoby, które padły ofiarą czteroosobowej grupy oszustow - pochodzacych z okolic Wałbrzycha. Jeden z nich nadal jest poszukiwany. Oszusci działali metoda na wnuczka, podawali się za wnuczków czy siostrzenców, którzy znaleźli się w finansowej potrzebie. Działali na terenie całej Polski. Jak na razie dokładnie nie wiadomo ile starszych osób oszukali.

Prokuratura na razie ustaliła 30 osób, które w sumie straciły około 200 tys. złotych. Niektóre oszczędności całego życia. Przestępcy wykorzystywali łatwowierność osób starszych i ich chęć pomocy najbliższym. Dzwonili, wybierając numery z książki telefonicznej, typując po imionach kobiety, które w ich przekonaniu powinny być w podeszłym wieku. Oskarżeni mają od 27 do 33 lat. Grozi im do 8 lat więzienia.