walbrzych.info - portal miejski

wtorek, 22-05-2012r., godz. 3:05 kalendarium»
imieniny: Emila, Neleny, Romy prezent»
zobacz swój horoskop na dziś»
pogoda w serwisie Onet.pl»
Interesuje Cię reklama w portalu? Zadzwoń 513-356-714





o tym się mówi








Wałbrzyski Obwód Lecznictwa Kolejowego sp. z o.o. NZOZ
Armii Krajowej 22-23
58-302 Wałbrzych
(74) 8469601






co czytamy w maju
1. Foto: Skalne Miasto - pro...
2. Stare zdjęcia: Centrum Wa...
3. Rozkład jazdy w Twoim tel...
4. Dyżury aptek w styczniu 2...
5. Informacja: Basen kryty p...



2009-11-27 / 06:00

Requiem Mozarta w Filharmonii Sudeckiej

dodał: Bartek Mazur

Na temat ostatniego dzieła Mozarta powstało już tyle mniej i bardziej prawdopodobnych historii, wylano tyle atramentu i wygłoszono tak wiele niesłusznych opinii, jak o żadnym chyba innym utworze.

Przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt bardzo tajemniczych okoliczności powstania Requiem. Suche fakty mówią, że była to praca na zamówienie, ale Mozart nie znał podobno osoby zamawiającej mszę. Po śmierci Mozarta wyszło na jaw, że zamawiającym był hrabia Franciszek Walsegg zu Stuppach, wielki amator i miłośnik muzyki, organizujący w swoim pałacu i w kaplicy pałacowej koncerty, na których wykonywał cudze kompozycje podając je za swoje ( widać miał ambicje, ale zabrakło talentu).





Kilka lat wcześniej stracił żonę i postanowił zamówić dla niej mszę żałobną wykonaną oczywiście pod swoim nazwiskiem, wysłał więc do Mozarta swojego administratora Leutgeba z zamówieniem na takie dzieło.

Mozart od razu zabrał się do pracy i naszkicował około 40 stron rękopisu, po czym przerwał pracę zobligowany dokończeniem dwóch oper, jakie jednocześnie pisał – Łaskawość Tytusa dla teatru w Pradze i Czarodziejski flet dla teatru w Wiedniu. Do partytury Requiem już nie zdążył powrócić, gdyż 5 grudnia zmarł. I w tym momencie kończą się fakty, a zaczynają domysły kto i w jakim stopniu dopisał pozostałe brakujące części mszy.

Wdowa, obawiając się, że osoba zamawiająca, o ile się jej nie wręczy kompletnego rękopisu, nie tylko nie zapłaci reszty należnego honorarium, ale gotowa nawet zażądać zwrotu już wypłaconej sumy, zwróciła się najpierw do Josepha Eyblera i do innych muzyków, wreszcie do Süssmayra z prośbą o dokończenie dzieła… Süssmayr wyraził gotowość, skopiował najpierw wszystko, co Mozart naszkicował, i w swojej kopii uzupełnił instrumentację w taki sposób, który wydawał mu się najbardziej zgodny z intencją Mozarta. Według stanowczego oświadczenia Süssmayra on sam dokomponował potem całkiem samodzielnie koniec „Lacrimosa”, „Sanctus”, „Benedictus” i „Agnus Dei”, a do słów „Cum sanctis” powtórzył fugę z „Kyrie”. W ten sposób uzupełnione dzieło zostało doręczone osobie zamawiającej.

(Köchel wydanie III )

To zwyczajne oszustwo było przez Konstancję podtrzymywane tak długo, jak się dało, aż uczciwy Süssmayr wyjaśnił sprawę w liście do wydawców Breitkopfa i Hertla. Nie na wiele się to jednak zdało, gdyż świat wolał wierzyć w romantyczną historię Konstancji i owo wyjaśnienie ucznia Mozarta nie zostało przyjęte do wiadomości.

Dziś większość melomanów jest przekonana o tym, że rękopis Mozarta urywa się na ósmym takcie części „Lacrimosa” i od tego momentu mszę dokończył Süssmayr zgodnie z sugestiami Mozarta. Muzykolodzy ponoć dopatrują się w tej części odmiennego stylu i mniejszego uduchowienia od dziewiątego taktu, ale tak naprawdę słuchając tej części (jak i wszystkich pozostałych ) nie odnosi się wrażenia, jakoby były mniej natchnione.

Wątpliwości nasuwają się także w momencie, gdy zastanowimy się, jak to się stało, że średnio uzdolniony uczeń, który przedtem ani potem nie zdołał napisać żadnego bardziej wartościowego utworu poza lekkimi wodewilami nagle został owiany tchnieniem geniuszu i skomponował dzieło dorównujące doskonałością Mozartowi.

Requiem oddziałuje na słuchaczy swą siłą w równym stopniu od pierwszego do ostatniego dźwięku, wszystko wskazuje więc na to, że Süssmayr rzeczywiście dokończył mszę, ale zrobił to według ścisłych wskazówek umierającego Mozarta. O tym, że nie śmiał niczego zmieniać w zapiskach Mozarta świadczą też zachwiane proporcje końcowych części w stosunku do wcześniejszych – np. krótkie, jedynie 10 – taktowe „Hostias”, czy powtórzenie początkowej fugi na zakończenie „Benedictus”.





Gdyby zagłębić się jeszcze bardziej w partyturę „Requiem” znaleźlibyśmy dużo więcej dowodów na to, że dzieło to powstało od początku do końca według zamysłu Mozarta, a Süssmayr jedynie dokonał ostatecznego „wygładzenia”.

Jednak nie spory o autentyczność mszy są tu najistotniejsze – najważniejsze jest to, z jaką siłą to dzieło wywiera wpływ już ponad 200 lat na słuchaczy niezależnie od wyznania, pochodzenia czy koloru skóry. To geniusz Mozarta sprawił, że zachwycamy się nim za każdym razem kiedy je usłyszymy, że wprawia nas w stan zadumy, refleksji, a po koncercie wychodzimy jakby oczyszczeni wewnętrznie.

Dzisiejszy wieczór jest jednak rewelacyjny jeszcze z jednego powodu – otóż „Requiem” gramy dokładnie w dniu śmierci wielkiego Amadeusza. Spełniło się więc jeszcze jedno przeczucie kompozytora, przeświadczenie, że pisze mszę żałobną na własną śmierć.

Krystyna Swoboda

4-5.12.09 Sala Koncertowa FS godz.19:00

Orkiestra Symfoniczna FS
Chór MADRYGAŁ z Legnicy
Chór Zespołu Szkół Muzycznych im. St. Moniuszki w Wałbrzychu

Dariusz Mikulski – dyrygent
Agnieszka Hauzer – sopran
Maria Lenart – mezzosopran
Bartłomiej Szczeszek – tenor
Arkadiusz Burski - bas
Przygotowanie chórów: Dariusz Rzonca
Małgorzata Sapiecha - Muzioł

Program:
W. A. Mozart: Requiem d – moll KV 626


Bilety w cenie 40,- 30,- (ulg.) w piątek - 4. 12. 2009. abonamenty ważne.
W załączniku przesyłam tekst na temat tego genialnego dzieła.


newsletter





dodaj swój komentarz»

  rozpocznij dyskusję na forum

autor
treść
Ile to jest 11 p.l.u.s 2?
 

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja portalu walbrzych.info nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. W komentarzach nie mogą znaleźć się treści zabronione przez prawo.


Tanie loty i promocje lotnicze





walbrzych.info
redakcja    reklama    logo, banery    regulamin    zgłoś błąd

Copyright © 2003-2012 walbrzych.info



użytkownicy online: 38