To był początek „kuracji”. W ostatni weekend listopada minionego roku, po zakończeniu trwającego od sierpnia remontu wewnętrznej nitki obwodnicy Podwale na wałbrzyskim Podzamczu, ruch kołowy znowu trwa w obie strony po dwóch jezdniach. Pierwszy etap remontu obwodnicy na długości 3,5 km, kosztował gminę Wałbrzych 6,2 miliona złotych. Gruntownie wymieniona została jej nawierzchnia. Prowadzone prace spowodowały pewne utrudnienia dla mieszkańców największego wałbrzyskiego osiedla, a przede wszystkim dla pasażerów, z uwagi na nową lokalizację przystanków autobusowych, ale ich cierpliwość została nagrodzona.

Prowadzący pojazdy mechaniczne z pewnością odetchnęli, gdyż poprawa komfortu jazdy jest wyraźna, zmieniło się też na lepsze i estetyczniejsze otoczenie poprzednich przystanków. Remont zewnętrznej jezdni wraz z rejonami przystanków, ma rozpocząć się, po wcześniejszym przetargu, w marcu. Prace przy drugiej jezdni potrwają prawdopodobnie trzy miesiące, zatem w czerwcu – lipcu można się spodziewać gotowej do użytku całej al. Podwale. Koszt całości robót oszacowano na 12,5 miliona złotych. Jak wiadomo, prace przy remontach dróg trwają także w innych rejonach Wałbrzycha, co wiąże się ze sporymi uciążliwościami dla kierowców i pasażerów, a „wykopki” psują wizerunek miasta. Należy jednak oczekiwać, że tak jak na Podwalu, roboty będą prowadzone sprawnie i zakończą się terminowo.
(BAS)