Rachunek za ogrzewanie za styczeń 2010, wystawiony Spółdzielni Mieszkaniowej Podzamcze, jest o 30 procent wyższy niż w tym samym miesiącu rok temu. Przy rozliczaniu okresu grzewczego lokatorzy będą się musieli mocno trzymać za kieszeń.
- A to jeszcze nie wszystkie wydatki, jakie zafundowała nam tegoroczna zima – martwi się prezes spółdzielni Tadeusz Choczaj.

Prezes łapał się za głowę już w grudniu. Zwykle w ostatnim miesiącu roku rachunek za ciepło opiewał na 1 mln 500 tys zł – 1 mln 600 tys. Tym razem przekroczył 2 mln zł. Dużo pieniędzy poszło na odśnieżanie jezdni i chodników, a także dachów i rynien. Samego piasku trzeba było kupić 400 ton, choć zwykle wystarczało 50. W tym roku będzie wiadomo, ile ciepła pozwoliła zaoszczędzić termomodernizacja budynków. Na 63 bloki ocieplono dotychczas 17. Lokatorzy tych oklejonych styropianem, płacą zaliczkę za ogrzewanie w wysokości 1,77 zł za metr kwadratowy powierzchni miesięcznie. Dla pozostałych stawka wynosi 2,52 zł. Ile trzeba będzie dopłacić za siarczyste mrozy, będzie wiadomo w maju, po zakończeniu okresu grzewczego.
- Jedyna nadzieja w ciepłym marcu i kwietniu. Może wtedy uda się coś nadrobić – marzy Tadeusz Choczaj.
Szela