15 złotych dziennie wydaje Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Wałbrzychu na utrzymanie osoby bezdomnej, która nie posiada środków do życia. Wśród ludzi pozostających bez dachu nad głową są też tacy, którzy osiągają przychody pieniężne, nie mniej jednak potrzebują pomocy. Im także MOPS zapewnia schronienie.
- Osób bezdomnych w Wałbrzychu jest sporo. W okresie zimy tym bardziej staramy się zapewnić im przyzwoite warunki. W noclegowni, gdzie tak naprawdę jest 60 miejsc, mamy w tej chwili przyjęte 74 osoby i 12 osób, które przychodzą tylko na nocleg. Są to tacy ludzie, którzy z różnych względów nie maja prawa pobytu w domu integracyjnym dla osób bezdomnych, ale też trudno je pozostawić bez opieki na ulicy – tłumaczy Grażyna Urbańska dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Wałbrzychu.

Z osobami, które koczują na klatkach schodowych, w altankach ogródków działkowych czy też w innych miejscach użyteczności publicznej, próbują sobie radzić także pracownicy Straży Miejskiej w Wałbrzychu. Funkcjonariusze podkreślają, że podczas zimowych patroli na terenie miasta z dnia nadzień przybywa osób, które coraz częściej nadużywają alkoholu.
- Często te osoby są brudne i stwarzają problem. Ochraniarze wyrzucają takich bezdomnych na zewnątrz obiektów. Jeśli mamy do czynienia z osobami pod wpływem alkoholu staramy się im pomóc – mówi Jerzy Karski, komendant Straży Miejskiej w Wałbrzychu.
- Osoby bezdomne, które nadużywają alkohol, doskonale wiedzą o tym, że prawo pobytu w noclegowniach obwarowane jest rygorystycznie przestrzeganym regulaminem. Wiedzą również, gdy tylko zaistnieje z ich strony chęć podjęcia terapii, to także staramy się w tym pomóc – tłumaczy Grażyna Urbańska.
Bezdomni będący pod wpływem alkoholu podczas wielu interwencji najczęściej odmawiają przyjęcia pomocy przenosząc się - w najlepszym przypadku - z jednego miejsca na drugie. Osoby pijane w noclegowniach na schronienie także nie mają co liczyć. Podczas siarczystych mrozów z pomocy świadczonej przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Wałbrzychu korzystają nie tylko osoby bezdomne. Miernikiem tego ile osób w trakcie zimy wymaga pomocy jest liczba rodzin zgłaszających się z prośbą o opał.

- Liczba zgłaszających się do nas po węgiel czy drewno waha się w granicach do 4000 gospodarstw – w najgorszych latach – do 2900 w roku ubiegłym, który był najlepszym rokiem, ponieważ spadło bezrobocie i w związku z tym liczba gospodarstw korzystających z pomocy społecznej się zmniejszyła – mówi Grażyna Urbańska.
Bez względu na to, jaka liczba osób w Wałbrzychu pozostaje bez dachu nad głową, czy też ilu ludzi na co dzień korzysta z różnych form pomocy, warto interesować się ich losem. Wszelkie prośby o interwencję w przypadku osób bezdomnych można kierować na przykład do dyżurnego Straży Miejskiej w Wałbrzychu. Numer telefonu pod, który należy dzwonić to 986.
Norbert Grabowski