Dyrekcja Zespołu Szkół nr 4 w Wałbrzychu zakazała wjazdu na teren szkoły zmotoryzowanym uczniom tej placówki. Decyzja nie spodobała się samym uczniom, którzy w wielu przypadkach muszą korzystać z własnych pojazdów.
Po niedawnym połączeniu IV Liceum Ogólnokształcącego z V LO, teraz w placówce na wałbrzyskiej Piaskowej Górze uczy się łącznie 755 uczniów. Ok. 300 z nich to osoby dorosłe, które - teoretycznie - mogą posiadać prawo jazdy. Postawienie znaku zakazującego uczniom wjazdu na teren parkingu zasugerowali nauczyciele.
- Przyjeżdżający do pracy pedagodzy nie mieli gdzie parkować. W związku z tym nauczyciele zamiast iść na lekcję szukali wolnego miejsca w pobliżu. Mamy 44 miejsca parkingowe przed szkołą, natomiast z grona 84 nauczycieli oraz 21 pracowników administracji, 50 osób zadeklarowało, że do pracy przejeżdża autem. Zmuszona byłam w pierwszej kolejności udostępnić parking pracownikom szkoły oraz uczniom niepełnosprawnym - tłumaczy Hanna Kobus, dyrektor Zespołu Szkół numer 4 w Wałbrzychu.

Teraz uczniowie skarżą się, że przyjeżdżając na lekcje, swoje samochody muszą parkować daleko od szkoły. Dziwią się też dlaczego, zanim podjęto decyzję o wprowadzeniu zakazu, nikt o tym wcześniej z nimi nie rozmawiał. Mają pretensje zarówno do dyrekcji placówki, jaki i samych nauczycieli.
- Nauczyciele mówią, że jest to jak najbardziej sprawiedliwe, że my tu jesteśmy tylko gośćmi i to oni mają prawa do tego parkingu – twierdzi jedna z uczennic.
- Osobiście nie rozmawiałem z uczniami, nie było takiej rozmowy. Wiem, że często zdarzało się tak, że to sami uczniowie powodowali jakieś stłuczki na tym parkingu, bądź parkowali auta jedno przy drugim zagradzając wyjazd innym. Wynika to chociażby z zapisów monitoringu, który do wglądu ma dyrektor szkoły komentuje Radosław Ostrowski, nauczyciel wychowania fizycznego z ZS nr 4 w Wałbrzychu.

Sytuacja trudna ale nie bez wyjścia. Uczniowie mają swoją propozycję rozwiązania problemu.
- Jakby nauczyciele postawili się w naszej sytuacji, to zrozumieli by, że tak naprawdę parking powinien być dla wszystkich. Może trzeba podzielić miejsca postojowe dla uczniów i nauczycieli sprawiedliwie, po połowie – proponuje kolejny zmotoryzowany uczeń szkoły.
- Jeżeli uda nam się doprowadzić termomodernizację szkoły do końca, wyremontować i tak mocno już dziurawy parking myślę, że wtedy wówczas będę mogła udostępnić miejsca postojowe wszystkim chętnym. Niestety nie nastąpi to wcześniej niż za rok a nawet 2 lata – ucina wszelkie spekulacje Hanna Kobus.
Norbert Grabowski