Drewniane rzeźby Zbigniewa Nowakowskiego z Wałbrzycha wygrały doroczny konkurs na pamiątkę turystyczną z Dolnego Śląska. Wyłoniono też najlepsze gospodarstwo agroturystyczne i najpiękniejszą zagrodę.

Laury przyznano także firmom, prowadzącym najciekawszą działalność pozarolniczą na wsi. Nagrody wręczali szefowie Dolnośląskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Świdnicy oraz Agencji Rozwoju i Modernizacji Wsi we Wrocławiu. Zbigniew Nowakowski czuje satysfakcję z wygranej, ale nie wróży powodzenia swoim wyrobom w roli pamiątki z regionu.
- Konkurs, owszem, jest, ale nawet jego wygranie o niczym nie świadczy. Nie ma zainteresowania ze strony instytucji powiatowych, by osoby, które parają się działalnością rzemieślniczą, miały szansę na sprzedaż swoich prac - mówi artysta.
Nieco lepiej radzą sobie gospodarstwa agroturystyczne. W tym roku tytuł najlepiej zorganizowanego gospodarstwa otrzymała Władysława Gil z Radzimowic koło Bolkowa, a region wałbrzyski reprezentowała zdobywczyni III miejsca, Krystyna Stawiarska, właścicielka "Stawów pod Trójgarbem" w Witkowie. Laureaci przyznają, że miejsca mają zajęte na kilka sezonów do przodu. Wyniki swojej pracy zaprezentowała też komisja, oceniająca wiejskie obejścia, głównie pod kątem ich estetyki. W tej dziedzinie bezkonkurencyjna okazała się Danuta Smolna ze Starej Rudnej, której ogród wiosną i latem wręcz kipi od kwiatów, a dodatkowo zaprasza do odpoczynku ławeczkami, pięknie urządzonymi altankami i oczkami wodnymi.
- Miałam dużo czasu po przejściu na emeryturę, zaczęłam czytać fachową literaturę, podpatrywać sąsiadów, szukać informacji u doradców rolniczych i tak powstawał mój ogród. Przyznaję, że jest piękny. To dlatego, że kocham wszystkie kwiaty - mówi laureatka.
Wyróżnienia za promowanie wsi swoją działalnością otrzymała firma ceramiczna "Milena" z Parzyc oraz Andrzej Ochocki, twórca Cieszyckiego Parku Jurajskiego.